10 LUT

Transport lodówki - BLATY KUCHENNE 11.11

Witajcie :)
Chciałem wam pokazać jak przewoziłem lodóweczkę :) Lodówkę kupiłem zdecydowanie wcześniej, bo trafiła się okazja. Słuchajcie, lodówka była "uszkodzona" podczas transportu od producenta do sklepu(pognieciona obudowa). Można znaleźć takie lodówki na allegro lub są sklepy takie, które mają właśnie taki sprzęt AGD z uszkodzeniami powierzchownymi. Ja znalazłem sklep właśnie taki w Łodzi. Poczekaliśmy z żoną na dogodną dla nas lodówkę :) Już piszę o co chodzi :) wiedzieliśmy że lodówka będzie cała zakryta od strony lewej słupkiem w kuchni po samą górę, także szukaliśmy wypaśnej lodówki z porysowanym i pogniecionym lewym bokiem :) trafiła się :) za lodówkę zapłaciliśmy 2000 PLN, oczywiście gwarancja producenta jak na produkt nowy, bo to jest produkt nowy tylko blacha pogięta. Dzięki temu mamy piękną lodówkę o wartości 2900PLN za 2000 PLN, 900 PLN w kieszeni, a uszkodzeń i tak nie widać bo przylega lodówka do kuchennego słupka :)

Lodówka już stoi na swoim miejscu :) Zabraliśmy się za montowanie blatów kuchennych i zlewozmywaka. Zlewozmywak obsadziłem na przezroczysty silikon. Dziura była wycięta za pomocą najprostszej wyrzynarki :) Blaty zeszły się idealnie, nie było problemu że "kąty gdzieś uciekają". wszystko równiutko pasowało, żadnych szlifowań, przegięć i przesunięć :) weszło na wcisk i jest super :)

Pozdrawiam !

Galeria zdjęć