13 GRU

Szafa przedpokój

Witam serdecznie :)

Po długiej przerwie wracam do tematyki „zrób to sam” :) posortowałem w końcu zdjęcia z kilku dysków, aparatów, telefonów, mogę coś powoli wrzucać na stronę :)

Szafa przedpokój

Zbudowanie szafy nie jest w cale trudne, wystarczy trochę wyobraźni i poznania kilku podstawowych zasad. Wiadomo, że płytę z której zrobimy szafę musimy sobie dobrze zwymiarować. Należy na kartce wypisać i rozmieścić kawałki płyty które będziemy potrzebować do zbudowania szafy, tak żeby chłopaki na stolarni wiedzieli jak nam ją pociąć. Nie pamiętam jaki podstawowy płyta ma wymiary ale można założyć że 2500x1200 mm, przy umieszczaniu wszystkich naszych kawałków szafy należy pamiętać o uwzględnieniu grubości ostrza piły tnącej, żeby nie rozrysować sobie elementów „na ścisk”, bo się nie uda ;)
Należy również zaznaczyć, która krawędź płyty ma zostać oklejona taśmą wykończeniową po cięciu, tak żeby od frontu uzyskać ładny efekt i żeby nie było widać „wiórów” z płyty.
Pamiętajcie, że pionowe „przedziałki” szafy, oddzielające „komory” nie mogą stać bez podkładki na podłodze, należy odjąć 5mm z wysokości, uwzględniając podbicie tych płyt plastykowymi nóżkami, zapobiegnie to w przyszłości spulchnieniom płyty w przypadku rozlania czegoś, bądź po prostu jak wstawimy buty do szafy na dół ze śniegiem nie otrzepanym(dzieciaki tak potrafią czasami :) ) to nam taka płyta naciągnie i spuchnie, także nóżki dla świętego spokoju trzeba wziąć pod uwagę :)

Jak już wszystko sobie zwymiarujemy, szykujemy się na montaż, czyli młotek, wkrętarka i wiertarka, kilka śrubokrętów, poziomica i można zaczynać.

Ze względu na fakt, iż nasz dom jest z płyty OSB, również od wewnątrz, nie mamy problemów z wkręcaniem wkrętów w ścianę, a także nie martwimy się o to że wyrwie nam się karton gips i szafa się rozleci. Dodatkowo jak już obiliśmy dom od środka płytą OSB, nie męczymy się z celowaniem wkrętami w „stelaż” czy wierceniem udarem miejsc na kołki montażowe, praca idzie szybko i sprawnie, jedno popołudnie i piękna szafa stoi w przedpokoju. W moim przypadku dodatkowym utrudnieniem była opaska od drzwi od wiatrołapu, trzeba było troszkę pokombinować z wymiarami, ale jak widać wszystko się udało.

Niestety, nie pamiętam ile wyszło za tą szafę, muszę sprawdzić na fakturach i postaram się dołączyć tę informację w komentarzu pod wpisem. Najdroższe z całego interesu były systemy jezdne i kosze. W moim przypadku musiałem podzielić szafę na dwie części, także zamiast 3 kompletów jezdnych musiałem zrobić mniejsze drzwi na górze, także dodatkowe 3 komplety, z biegiem czasu cieszę się że tak wyszło, bo na górze trzymamy jakieś szpargały na co dzień nie używane, a tak to co dziennie przy wyjmowaniu kurtek, również byłoby widać przy jednych drzwiach „pierdzielnik” na samej górze :)

Pozdrawiam Tomek

Galeria zdjęć