12 LUT

Płytki na ścianę w kuchni 14.11

Witam,

Zabraliśmy się z tatą za kładzenie płytek w kuchni na ścianie. Płytki o wymiarach 60x30cm. Moja żona wymarzyła sobie takie małe kosteczki dekoracyjne, między jednym a drugim rzędem płytek... "no coś wspaniałego" do przyklejania na ścianie, po prostu brać żyletkę i się ciąć :/ ale po pierwszym rzędzie znalazłem już pewną taktykę i dalej szło całkiem nieźle. Klej nie może być rzadki, musi być taki już trochę "zgęstniały", żeby nam te kostki nie pływały(ale znowu nie suchy bo wszystko odpadnie:) ), bo one są przyklejone/połączone siatką taką pod spodem po 6 sztuk. Jak chce się jedną kostkę wyprostować to można powiedzieć, że robi nam się efekt fali i krzywią się wszystkie, także jak już klej pozwalał na pewnego rodzaju stabilizację, to kleiłem kwadraciki, i od prawej do lewej przyklejałem powoli paczkę 6 kostek, pod każdą kosteczkę oczywiście krzyżyk :) płytki przykleiłem bezpośrednio na blat kuchenny, tzn. dałem minimalny odstęp na wielkość krzyżyka, tak w razie jakby blat pracował żeby nie napierał na płytki(bo na blacie się siada, taje żeby szafki umyć na górze i inne), później tą szczelinę wezmę jakimś przezroczystym albo białym akrylem lub silikonem. Tak jak widać dekor układałem tylko w miejscach gdzie nie będą wisieć szafki kuchenne.

Położyliśmy pierwszy rząd i dekor i przerzuciliśmy się na dokończenie przedpokoju, czyli docięliśmy płytki w wiatrołapie i je przykleiliśmy(publikowałem artykuł wczoraj)... jak nam kuchnia podeschła to na sam wieczór przykleiliśmy drugi rząd płytek i te końcówki dekoru. Następnie wróciliśmy do wiatrołapu i zafugowaliśmy wszystko, poczekaliśmy aż wyschnie fuga i myju myju :) Układać ten dekor to jest przechlastany temat, nie polecam nikomu, efekt spoko, bo jakieś urozmaicenie to daje ale dla osoby która to układa dużo curw musi polecieć zanim prosto to będzie :)

Pozdrawiam !

Galeria zdjęć