06 LUT

Ogrzewanie podłogowe

W kotłowni też pociągnąłem sobie kilka rurek, stwierdziłem że jak będę doglądał do pieca w zimę, to jak przejdę z ciepłej podłogi na takie zimne płytki, to będzie masakra, także kilka rurek załatwi sprawę, a akurat te prowadzą do jednego z pokoi.

Nie zrobiłem zdjęcia kuchni cholerka, a już posadzka schnie... nie układajcie w kuchni ani w pokojach rurek na podłodze, gdzie będziecie mieli pewność że będą stały meble, lodówka itd. ja w pokojach pociągnąłem wszędzie, bo to wiadomo że koncepcja może się zmienić, ale w kuchni to meble zawsze po obrysie będą stały na szerokości 60 cm, także po co grzać pod pułkami :)

Wszystkie rurki przywiązywałem drucikiem do takich krat zbrojeniowych, krata o wymiarach chyba 1,20m na 1,00m, ale nie jestem pewnie, koszt 2,10PLN :) także poukładałem kratki i pięknie równiutko wszystko poszło. Rurki kładzie się spoko, tylko trochę się trzeba nazginać. Jeśli chodzi o plastikowe klipsy do przytwierdzania rurek do podłoża, które wbija się w styropian, dzięki ale u mnie nie zdały egzaminu, nie dosyć że przebija się folię aluminiową to te spinki cały czas wyskakują albo podnoszą się ze styropianem, masakra jakaś, nie potrafiłem z nimi pracować.

Trzeba uważać, żeby rurki w żadnym miejscu nie zagnieść, bo po kilku latach może się nam zrobić kuku w tamtym miejscu :) i trzeba będzie kuć posadzkę i szukać dziury, nic przyjemnego :/

Galeria zdjęć