04 LUT

Fundamenty 9.12.2012

Zaczęło się! Nareszcie ! Kilku chłopa, kilka flaszek wódki, gorąca kawa w termosie, rożno w grudniu :) kiełbasa smakowała znakomicie :) Kopaliśmy cały dzień, a że w grudniu dzień krótki to machnęliśmy cały fundament w trochę ponad 8 godzin. Początkowo w 5 osób, 4 kopaczy i jeden kierownik budowy - grill man itd. :) Po dwóch godzinach dołączyło jeszcze dwóch pomagierów. Ziemia z wierzchu była zajebiscie zmarznięta, na jakieś 20-25 centymetrów, także siekierom okrajanie fundamentu, później kilof i jazda. Niżej napotkaliśmy piach i kochaną zajebiście ciężką glinę :) Około 14 przyjechały jeszcze dwie świeże osoby do pomocy. Machnęliśmy cały fundament i ścianki działowe. Głębokość 1,10 metra, ale po jednej stronie była górka i wyszło 1,30 metra. Szerokość na 35 centymetrów, bez ławy fundamentowej - nie było na nią czasu ani chęci żeby ją zrobić. Po drugie po co? W projekcie fundament ma 24 centymetry i ława 40 centymetrów. Także ustaliliśmy że kopiemy na 35 centymetrów szerokości żeby jakoś zmieścić się w tej dziurze i żeby była możliwość ruchu do wykopania na głębokość 1,10 metra.

 

Grupa wsparcia zintegrowała się po wypiciu kilku butelek wódeczki :) Ogólny koszt całej imprezy 250 PLN.

 

W między czasie dokonałem jeszcze zakupu płyt OSB 3 - 18 mm w ilości 32 sztuki za kwotę 2199 PLN i piłę do cięcia tych OSB, ogólnie desek - drewna za 159 PLN. Z OSB miałem zamiar zrobić szalunek, owinąć folią i wrzucić do zalania fundamentów. Po kontakcie z Panem Piotrem z magi drewna, zrezygnowałem z tego pomysłu i zakupiłem deski i słupki do szalowania za łączną kwotę 1200 PLN. Gdzieś po drodze jebneliśmy się w obliczeniach, i desek wyszło dwa razy więcej :/ no ale już trudno, postawie domek z drewna moim synkom :) także się nie zmarnują. Można liczyć 600 PLN na szalunek spokojnie.

Galeria zdjęć