04 LUT

Dach i poddasze 22.02.2013

Zima nie odpuszcza, nie ma co się dziwić w końcu to jest LUTY. Chłopaki dają rade, cała podłogo na poddaszu przykryta śniegiem ale dach już na wykończeniu. Prawie wszystkie wierzby dachowe zrobione do końca piątku oprócz dwóch skrajnych, bo trzeba było je zrobić z drabin i chłopaki sobie je odpuścili na koniec dniówki.

 

Dom nam urósł o kilka kolejnych metrów. Po wejściu na górę wydaję się że jest bardzo dużo przestrzeni, ale nie ma komina i obicia OSB, także ta przestrzeń może być złudna. Jak wszystko będzie obite, zobaczymy co z tego wyjdzie, zakładam że 2-3 pokoje i łazienka. Na górze powinno być 50 metrów kwadratowych, z czego podnieśliśmy jeszcze dach o 28 centymetrów to skosy zaczynają się wyżej. Jak na razie gęby nam się śmieją same do siebie :)

 

Jesteśmy z żoną bardzo zadowoleni. Kasy na koncie coraz mniej, ale widać efekty. Wydaje mi się, że czerpię więcej satysfakcji z budowy Kanadyjczyka, jakoś bliższe mego serca to drewno. Betoniara nie chodzi na placu budowy, tylko piła od czasu do czasu i młotki stukają :)

Galeria zdjęć