09 PAŹ

Budowa domku dla dzieci - zakończenie sezonu 2016

Witam serdecznie !

Wrzucam kolejną partię zdjęć z budowy domku "na drzewie". Domek to niekończąca się historia, cały czas można coś dorabiać :)

Ja zrobiłem kilka takich elementów "ruchomych", że mają dzieciaki frajdę jak się tym bawią. Na filmiku będzie widać okno, otwierane do góry za pomocą liny, i drugie okno dachowe, dzieciaki miały ciemno, pomimo otwartych pozostałych okien szczytowych, wyciąłem otwór w dachu i założyłem pleksi. Cały dach jest pokryty papą.

Wieża widokowa stwarza też swoje problemy, póki co dzieciaki wychodzą tylko na nią ze mną, nie jest dorobiona drabinka. Wchodzenie jest mega wygodne, zrobiłem je tak jak są wchodzenia na bajkolandach, takie wysepki przewijane obite gąbką i skajem. Zrobiłem dokładnie tak samo, kupiłem gąbkę 2cm grubości i takerem przybiłem po rantach, następnie na to skaj. Dzieciaki nie obdzierają się o deski wchodząc na swoją "wieżę", dodatkowo nad wejściem zrobiłem im mini antresole, takie centrum dowodzenia.

Wieża okazała się jeszcze za poważna na ich wiek, postanowiłem właz do wieży na razie zaryglować. Pojawił się problem, po co tak wogóle zajęte teraz miejsce na cały system wchodzenia na nią... stąd pomysł na antresole, ekstra dzieciaki się tam bawią teraz, znoszą swoje zabawkowe narzędzia, jakieś resztki rur i montują :) dodatkowo z antresoli zrobiłem i dwa mechanizmy do otwierania okien, które zobaczycie na filmiku. Prosta metoda, ciągnięcie sznura :) Żeby sznurki się nie poprzecierały miałem kawałek takiej rurki plastikowej calowej, przeciągnąłem przez nią sznurek żeby miał "lepszy poślizg" i łatwiej się dzieciakom otwierało te okna, równie dobrze można wbić gwoździa i go odpowiednio zakrzywić.

Okno w dachu super doświetliło ale w upalne dni mieli tam zarąbiście ciepło i dodatkowo smutno im było że nie mają teraz takiej swojej ciemnej kryjówki. Dodatkowo dorobiłem "roletę" z płyty OSB 8mm, żeby chłopaki mogli sobie zasłonić to okno, żeby słońce im nie dawało po oczach i żeby mogli sobie zrobić "ciemność".

Efekt możecie zobaczyć na załączonych zdjęciach :)

 

 

Domek pomalowany farbami, jakie tylko były, część kupiona specjalnie część z odzysku, zmieszanych kilka różnych, tak żeby na zimę w garażu nic nie zostało bo i tak nie dotrwają do następnego sezonu :)

Zabrakło mi trochę skaju na obicie wewnątrz jednej ścianki i jest "goła" gąbka, ale to już w następnym sezonie reszta prac. Domek jeszcze nie jest pomalowany od strony leszczyn, także dwie największe ściany jeszcze przede-mną do malowania przed zimą i koniec :)

 

Galeria zdjęć